Najpierw powstał kwiatek.Potem kartka:)To kwiatek zdecydował o jej charakterze.Jest taki duży i w zdecydowanych barwach,że postanowiłam nie dodawać już nic poza kilkoma koralikami i ramką.A tak na marginesie dodam,że kwiatek został zrobiony z kartki z bloku kolorowego(podprowadzona bratu) i elementów ze starego,sztucznego bukietu. Zawsze kiedy jedziemy do babci,ja ruszam na łowy.Na strychu babcia ma taki maleńki pokoik, w którym króluje maszyna do szycia i praktycznie każdy centymetr tego pomieszczenia jest zawalony starymi gratami.O tak.To jest moje ulubione miejsce.Tam się łowi najfajniejsze dodatki:) No i te bukiety...Babcia ma duszę zbieracza i niczego nie wyrzuca.Tego szkoda,tego żal:)Dzięki temu jest tam mnóstwo zakurzonych sztucznych kwiatków.Jak nikt nie widzi to ja sobie szperam między nimi i to tu coś urwę,to tam coś odetnę:)W małych ilościach żeby nie było widać:)Mam nadzieję,że babcia tego nie przeczyta...
Już nie przedłużam.Oto moja dzisiejsza kartka:
Już nie przedłużam.Oto moja dzisiejsza kartka:
Kartkę posyłam tu:
Wybieram : KWIATEK-RÓŻOWY
Pozdrawiam



Śliczny ten kwiatek, w ogóle całość jest bardzo urocza. Magicznego pokoju zazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w scrapgangowym wyzwaniu :)